Tytuł oryginału: The Sea of Tranquility
Ilość stron: 456
Śmierć nie jest taka straszna, kiedy już ją przeżyjesz. A ja przeżyłam. I już się jej nie boje. Boje się całej reszty.
Dwoje młodych ludzi, tak bardzo skrzywdzonych przez los. Nastya chcąc uciec przez spojrzeniami pełnymi żalu i litości oraz od osób, które na siłę próbują ją naprawić, przeprowadza się do mieszkającej w małym miasteczku siostry swojej matki, Margot. Chce po prostu przetrwać liceum bez zbędnych przygód i znaleźć swojego morderce. To on jednego dnia zniszczył jej życie, jej plany na przyszłość, rękę i możliwość robienia tego co naprawdę kocha. Teraz dziewczyna sama nie jest pewna kim właściwie jest i co chce robić. Ukrywa się za skąpymi ubraniami i mocnym makijażem. A jedyne wytchnienie daje jej "stan całkowitego wyczerpania", który uzyskuje podczas biegu. W dodatku jakby tego było mało Nastya jest tym bardziej tajemnicza i intrygująca, że nigdy się do nikogo nie odzywa.Jeszcze nie zacząłem liczyć. Nie wiem, czy tylko ja tak mam, czy wszyscy: za każdym razem kiedy ktoś umiera, odliczam, ile czasu minęło. Najpierw minuty, potem godziny. Potem dni, tygodnie i miesiące. I pewnego razu uświadamiasz sobie, że już nie liczysz i nawet nie wiesz, kiedy przestałeś. W tym momencie ta osoba odchodzi naprawdę.
Tragedia jaka dotknęła Josha Bennetta nie jest żadną tajemnicą. Wszyscy członkowie jego rodziny: mama, tata, siostra, babcia, dziadek odeszli. Umarli, a teraz chłopak został sam. Nic więc dziwnego, że zmienił się w typa zupełnie aspołecznego i chce wyłącznie by wszyscy zostawili go w spokoju... Oczywiście nie dotyczy to jego najlepszego i jedynego przyjaciela Drew, który mimo wszystko nie pozwolił się odepchnąć.
Natura to suka. Nie da się z nią długo walczyć.
Nastya od pierwszego dnia szkoły zauważa chłopaka o niesamowitym "polu siłowym", które trzyma wszystkich z daleka i nie myśli o niczym innym jak o tym, że również chciałaby takie stworzyć. Wszystko tak naprawdę zaczyna się gdy pewnej nocy wybiera się na przebieżkę i nie potrafi znaleźć drogi powrotnej do domu ciotki. Tym sposobem trafia na garaż Josha, który poświęca się swojemu ulubionemu zajęciu, czyli stolarce.Głośne dźwięki sprawiają, że nie słyszę tych cichych, a cichych dźwięków należy się bać.
"Morze spokoju" poleciła mi moja koleżanka, która była nią wręcz oczarowana. A ja sama czytając wszystkie recenzje na jej temat byłam bardzo zaintrygowana... chociaż opinie były dość sprzeczne albo komuś się niesamowicie spodobała albo wcale. I cóż mogę powiedzieć, ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy. Czyta się ją szybko i przyjemnie. Jest napisana językiem młodzieżowym, co dodatkowo moim zdaniem ułatwia sprawę... Co do akcji, to szczerze nie potrafię określić jak szybko przebiega. Wydaje mi się, że w sam raz bo ani się zbytnio nie wlecze ani nie śmiga z prędkością światła.I jeśli ktoś spodziewa się kolejnego prostego romansidła dla nastolatków, to nic bardziej mylnego! Ta opowieść zabierze was w głąb ludzkiej egzystencji. Książka pokazuje, że nie zawsze mamy wpływ na rzeczy, które nam się przytrafiają i jak trudno jest wybaczyć...
Światło dnia przed niczym nie może cię ochronić. Złe rzeczy dzieją się na okrągło, nie czekają aż zjesz kolacje.
Jeśli chodzi o wątek miłosny... no niby wiadomo jest, że będzie coś ich łączyło jednak nic nie bierze się z powietrza. Wszystko następuje tam po kolei i bez pośpiechu. Nie ma czegoś takiego, że ledwo ze sobą rozmawiająBo jego niebo znajdowało się tam gdzie ona
Napis na okładce głosi " Ta książka złamie ci serce i sklei je na nowo."... i tak się właśnie stało. Przy "Morzu spokoju" spędziłam bardzo dobry czas. A po policzkach nie raz leciały mi łzy wzruszenia i śmiechu... No właśnie, czy wspominałam już jak bardzo polubiłam poczucie humoru każdego z bohaterów?
Mam ochotę złapać się za kroczę i sprawdzić, czy moje jaja nadal tam są, bo możliwe, że leżą w jej kieszeni i powinienem je stamtąd wyjąć.
Przyznam się bez bicia, że czytałam tą książkę po raz pierwszy kilka miesięcy temu... ale "Morze spokoju" to lektura do, której zawsze chętnie wracam (co w moim przypadku serio, nie dzieje się za często.).
Inne wydania:
Trailer:
