Tytuł oryginału: Obsidian
Ilość stron: 442
Zawsze uważałem, że najpiękniejsi ludzie, naprawdę piękni w środku i na zewnątrz, to tacy, którzy nie są świadomi swojego wpływu. Ci, którzy chwalą się swoim pięknem, co z tego mają? Ich piękno jest ulotne. To tylko skorupa, skrywająca ciemność i pustkę.
Katy dopiero co przeprowadziła się wraz z mamą ze słonecznej Florydy do Wirginii Zachodniej. I wcale nie jest zadowolona z tego powodu. Jednak wie, że mamie to pomoże, że nowe miejsce da im zupełnie nowy start. Dziewczyna jest samotniczką szczerze kochającą książki. Wiele radości sprawia jej prowadzenia bloga z recenzjami. Kiedy dowiaduje się, że w domu naprzeciwko mieszka rodzeństwo w jej wieku postanawia, by zadowolić rodzicielkę, spróbować z nimi nawiązać kontakt. I tak właśnie pewnego dnia puka do ich drzwi z niewinnym zapytaniem o drogę do sklepu. To wtedy poznaje Daemona.
Piękna twarz. Piękne ciało. Koszmarny charakter. Święta trójca przystojnych chłopców.
Chłopak chociaż posiada nieziemski wygląd, to zupełnie odstraszył od siebie Katy swoją osobowością. Był w stosunku do niej nieuprzejmy i arogancki. Od razu stwierdza, że raczej nie będzie im po drodze. Niedługo potem bohaterka poznaje jego siostrę bliźniaczkę- Dee, która jest zabawna, przyjaźnie nastawiona i cieszy się każdym spotkaniem. Nic dziwnego, że dziewczyny w szybkim tempie stają się najlepszymi przyjaciółkami. Jednak ich przyjaźń nie jest mile widziana. Nie przez Daemona, który z jakiegoś niewyjaśnionego powodu chce by Katy trzymała się z daleka od jego siostry. Ale dziewczyna nie daje się odepchnąć.
Normalność jest czasami nudna.
Jednak im więcej przebywa z bliźniakami, tym pewniejsza jest, że coś tu nie gra. Wokół dzieją się dziwne rzeczy, a dom naprzeciwko skrywa wiele tajemnic. W momencie kiedy Katy wpada w kłopoty z pomocą przybywa ten sam chłopak, który doprowadza ją do szału, z którym bez przerwy toczy słowne potyczki, którego niesamowicie zielone oczy doprowadzają od obłędu. Daemon. Teraz jedyną szansą by dziewczyna pozostała bezpieczną jest trzymanie się blisko właśnie tego chłopaka, który nawiasem mówiąc nie jest zwykłym nastolatkiem.
Ta dziewczyna oznaczała kłopoty. Kłopoty zapakowane w małą paczuszkę z przeklętą kokardką. A co najgorsze, była rodzajem kłopotów, które mi się podobały.
Na tę historię natknęłam się przez przypadek. Zaintrygował mnie jej opis na jednym z blogów, które czasami przeglądam. I teraz nawet nie jestem pewna od czego powinnam zacząć...
Główna bohaterka wykreowana przez autorkę bardzo przypadła mi do gustu. Jest odważna, nieugięta i twardo stąpa po ziemi... jednocześnie będąc wrażliwą i delikatną. W dodatku ona również uwielbia książki, które przechowuje w każdym miejscu domu. A Daemon... Myślę, że (o ile to możliwe z postacią książkową) jestem w nim głęboko zakochana. Potrafi być w jednej chwili czuły i troskliwy, a w drugiej jego arogancja i dupkowatość sięgają granic. Jednak wierzcie mi na słowo, Daemon jest postacią o naprawdę wielu warstwach i z pewnością nie można "przejść" obok niego obojętnie.
- Od tamtego czasu tylko dźga mnie długopisem.
- Pewnie dlatego, że chce cię dźgnąć czymś innym.
Książka zniewoliła mnie już od pierwszej strony i jeśli mam być szczera to wcale nie chciałam zostać uwolniona. Bardzo przypadł mi do gustu styl autorki, dzięki któremu szybko czytało się lekturę. Pokochałam wymiany zdań między Katy a Daemonem przy których często nie mogłam pohamować śmiechu. W ich przypadku zastosowane było powiedzenie "Kto się lubi ten się czubi.". Książka trzymała mnie w napięciu a w pewnym momencie kiedy na wierzch zaczęły wychodzić ponadnaturalne umiejętności chłopaka w myślach powtarzałam "Tylko niech nie będzie wampirem, niech nie będzie wampirem, proszę niech on nie będzie wampirem!". Na szczęście, nie był. Autorka zaskoczyła mnie naprawdę oryginalną i niepowtarzalną tematyką, którą powitałam z otwartymi ramionami. Książka jak najbardziej godna polecenia i mam wielką nadzieję, że spodoba wam się tak bardzo jak mnie.
Inne wydania:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz