Tytuł oryginału: The secret fire
Ilość stron: 380
Dzielą ich setki kilometrów. Łączy przeznaczenie.
Kolejna książka autorki sagi "Wybrani", która podbiła świat. Jednak tym razem nie jest sama, ponieważ współautorzy z Cariną Rozenfeld, która właśnie tą publikacją zadebiutowała.
To co za dnia wydaje się bezpieczne i znajome, nocą staje się całkiem obce.
Taylor Montclair to mieszkająca w Anglii siedemnastoletnia dziewczyna. Jest bardzo dobrą uczennicą i zrobi wszystko by dostać się na Oksford, gdzie wykłada jej dziadek. I byłaby całkiem normalną, ambitną nastolatką, gdyby nie nieustannie nawracające bóle głowy oraz wybuchające dookoła żarówki... niezapominając o dziwnych stworzeniach, które próbują ją zabić.
Pewnego dnia jeden z nauczycieli prosi Taylor by udzieliła korepetycji z angielskiego swojemu rówieśnikowi z Francji.
W widoku twardego człowieka o krwawiącym sercu jest coś przygnębiającego. Wydaje się wtedy zaskoczony, zupełnie jakby w momencie, gdy pęka mu serce uświadamia sobie, że je ma.
Sacha Winters, buntownik obciążony klątwą za sprawą, której ma zginąć w dniu swoich osiemnastych urodzin. Osiem tygodni. Tyle mu zostało. Specjalnie zadaje się z podejrzanymi typami z pod ciemnej gwiazdy zakładając się z nimi o pieniądze. Wie, że nim nie nadejdzie dzień zero jest nieśmiertelny. Nie przejmuje się już szkołą dlatego jest mocno zdziwiony kiedy angielska uczennica kontaktuje się z nim w sprawie korepetycji, których praktycznie nie potrzebuje. Mimo wszystko dla utrzymania pozorów co jakiś czas razem rozmawiają... i okazuje się, że oboje mają ze sobą o wiele więcej wspólnego niż podejrzewają.
- Tak to już jest z nami, blondyno.- strzeliła palcami, a wtedy zardzewiały zamek otworzył się ze zgrzytem.- Nie tkwimy tam, gdzie nie mamy ochoty.
A wszystko ma początek setki lat temu gdzie na stosie spłonęła przodkini Taylor, alchemiczka, która rzuciła klątwę mającą trwać na trzynaście pokoleń pierworodnych synów jej zabójcy. A jeśli jej proroctwo się wypełni świat pochłonie ogień, który zniszczy wszystko co do tej pory nam znane. Sacha jest trzynasty, a trzynastego może ocalić tylko trzynasta.
Nie mamy czasu do stracenia.- Ruszyła do drzwi.- Wkrótce rozpoczniesz nowe życie. Będziesz walczyła ze złem i ratowała świat. Nie zapomnij zabrać szczoteczki do zębów.
Muszę przyznać, że słysząc wiele pochlebnych recenzji "Tajemnego ognia" postawiłam tej książce wysoko poprzeczkę. Bardzo polubiłam styl pisania obu tych autorek i szczerze mówiąc kiedy już się wczytałam nawet nie zauważałam zmiany "pióra". Początek powieści był... jakby to ująć, dobry ale nie pochłonął mnie. Akcja, podobnie jak w przypadku "Wybranych" toczy się wolno by później przyśpieszyć i jedno "wielkie wydarzenie" poprzedzało drugie. I im bliżej końca byłam, tym stawałam się bardziej spragniona. A dodatkowo sami bohaterowie, którzy na początku nie wydawali mi się odrobinę wyblakli zaczęli nabierać coraz więcej barw i muszę stwierdzić, że bardzo ich polubiłam.
- Zawsze zadajesz głupie pytanie?- spytała.- A może to ja cię prowokuję swoją błyskotliwą osobowością?
Napewno plusem tej historii jest jej oryginalny temat. Oczywiście, że niektóre wątki są odrobinę podobne... myślę, że nie da się tego uniknąć. Jednak pomysł z alchemikami i ich zdolnościami zdecydowanie bardzo przypadł mi do gustu. Sama okładka książki również przykuwa spojrzenie i sprawia, że chce się ją mieć na półce.
Czy polecam? Oczywiście, że tak. Dostrzegam w historii Taylor i Sachy potencjał i z zapartym tchem czekam na kolejny tom ich przygód licząc, że będzie jeszcze lepszy od pierwszej części, która tak naprawdę była wstępem... Podsumowując, "Tajemny ogień" jest sprytną, trzymającą w napięciu i ciekawą książką... A początki, nawet w najlepszych książkach bywają kiepskie, więc mam nadzieję, że zbytnio was nie zraziłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz